sobota, 29 grudnia 2012

Dom




Jestem w domu rodzinnym, ale od  momentu pierwszej wyprowadzki, to juz nie jest moj "dom". Nikt mnie nie krzywdzi, jestem kochana, nadal mam swoj pokoj, ale to nie to. Mam nadzieje ze mnie rozumiecie. To mieszkanie w niemczech tez nie jest moje... Mam rzeczy porozucane w trzech miejscach, nigdzie nie czuje sie dobrze. Moje najwieksze marzenie to byc na tyle zdrowa, by moc zrealizowac plany czy miec swoj dom.


4 komentarze: