niedziela, 9 marca 2014

T-Shirt , narty i ostatnie dni pracy.


T-Shirt kupiłam w H&M - uwielbiam ja.


Na nartach było cudownie, tylko mnie bardzo stopy bolały. Hotel był świetny,
śniadanie bardzo dobre. Z hotelu było widać przez okno stok narciarski. Spedziłam w bardzo przyjemny sposób.

Ostatnie dni pracy do przyjemnych nie nalezały. Ta pani, która za mnie pracuje - nie mówi po niemiecku. Tłumaczy sie jej na rumuński, ale i tak robi co chce. Prawie wszystkie pielegniarki na nia narzekaja a ja sie wściekałam.

3 dni pod rzad wychodziłam wieczorem (byłam w klubie, w którym prezentuja sie młodzi wykonawcy na zywo);drugiego dnia byłam z kolezanka w Szisza Bar - ale nie wchodzilyśmy do palacych; a wczoraj jadłam jedzenie z Bangladeszu - było przepyszne. Dowiedziałam sie mnóstwo rzeczy i byłam tam do wpółdo drugiej w domu byłam ok. 2.

Dzisiaj byłam na spacerze ok. 7 km w tym 300 metrów róznicy w pozionie.

Teraz najchetniej poszłabym spać, ale mam rzeczy do załatwienia, jutro zaczynam załatwiać sprawy z nowa praca i mieszkaniem.

 PS. Byłam na zakupach kupiłam 2 pary butów firmy Gabor i 2 pary butów do biegania Pumy. Miłego dnia












5 komentarzy:

  1. Trzymaj się. :* Pochwalisz się zakupami? :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy w życiu nie jeździłam na nartach . P. mnie ciągle namawia, ale jakoś mnie to nie kręci ... może kiedyś :)
    Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń

  3. Nie wiem, dlaczego, nie ja to koordynuję;) Nigdy nie jest tak, że wszystko co pokazane w katalogu, czy na stronie jest w sklepie. Materace są dobre, prócz tych najtańszych, one nie mają takiej samej gwarancji, jak inne i nie ma na nie 90 dni na przetestowanie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Praca, mieszkanie - wygląda na to, że u Ciebie idzie ku lepszemu:) Trzymam kciuki:*

    OdpowiedzUsuń