niedziela, 22 maja 2011

To co dzieje sie u mnie ...

Jestem,

jak zwykle narzekam na brak czasu...w pracy siedze do 12 dziennie wiec kiedy przychodze nie mam nawet sil ruszyc palcem.
U mnie jak zwykle wszystko sie zmienia z chwili na chwile. Co do wyjazdu do Niemiec - chce , ale wyjade kiedy bede miala prace - to moze potrwac , skladam podania , modela nie ma wiec dam rade i bede zdobywala doswiadczenie i uczyla sie czegos wiecej.... przyda mi sie na przyszlosc. Ale dla niektorych, to jest problem... nie mam sie czym przejmowac.... W pracy zmienilam umowe na czas nieokreslony i dostalam podwyzke....

Rozpakowalam kartony jest mi latwiej - mam wiecej miejsca , wiem ze moge sie spakowac w dwa dni... wiec nie ma co sie spieszyc.

Ostatnio mocno zaszalam na zakupach - tzn. kupilam garsonke , dwa lakiery do paznokci lawendowy i turkusowy, zawieszke wrozke i kolczyki. Rajstopy w gattcie - niestety jakosc sie pogorszyla po pol godz. poszlo mi oczko.... nie da sie nic z tym zrobic... Garsonke kupilam ze wzgledu na komunie bratanicy - ktorej kupilam spiwor, branzoletke charms z zawieszkami dla dzieci oraz album na zdjecia plus kwiaty i pamiatka wydalam 250 zl - z niczego nie byla zadowolona... Zrobilo mi sie przykro, kolezanki w pracy mowily ze nie mam czym sie przejmowac poniewaz z tego prezentu bedzie sie pozniej cieszyc -dostala inne rzeczy z ktorych sie bardzo cieszyla - jak cyfrowke, rower, rolki z ochraniaczami i pieniadze. Tylko pieniadze ja bardzo interesowaly...

W przyszlym miesiacu chcialabym kupic pare rzeczy , powiedzmy ktore mi sie przydadza na dluzszy czas... czarny kapelusz z szerokim rondem na lato, okulary przeciwsloneczne, ktore nie paruja.... dwa T-shrit's z nadrukami. Sandalki, buty w gory, spodnie do chodzenia po gorach, plecak. Do tego jest dzien dziecka i urodziny blizniaczek - znowu bede sie bala wyciagu karty kredytowej:D

Zaczelam wiecej chodzic no i zmienilam sposob odzywiania, na inny oto przykladowy plan obiadow na tydzien:


cukinia z dynia;
kuskus z warzywami ;
ruloniki z kotletow z kurczka z serem oraz szpinakiem plus salatka
zapiekana papryka (z kuskusem oraz pieczarkami)
szparagi+ ryba+rissotto

na kolacje koktajl z owocow oraz kefiru z lodem - swietnie orzezwia dodam miete

rano müslli z mlekiem i kawa.

Zdjecia potraw oraz rzeczy ktorych kupialam postaram sie wstawic w nastepnym tygodniu..
To chyba wszyskto caluje was kochane

14 komentarzy:

  1. Też całuję :** Siostrzenicą nie przejmuj się, wychowują ją na bardzo nieszczęśliwą istotę. Nie wiem i wolałabym nie wiedzieć co by było gdyby nagle wszyscy zubożeli, pewnie depresja u tego dziecka. Czekam na zdjęcia zakupów. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale te dzieciaki są teraz beznadziejnie wychowywane. Tylko: kasa, kasa, kasa albo mega drogie "reprezentacyjne" podarunki. Tragedia. W ogóle się nie przejmuj. Jej podejście to porażka rodziców. Świetny prezent wybrałaś.

    OdpowiedzUsuń
  3. Eh, przeraża mnie to podejście dzieci do kasy i niestety .... to jak rodzice wychowują dzieci, bo to przecież od nich zależy. Mam nadzieje, że ja tego uniknę.
    czy coś Ci się w tym planie tygodniowym z jedzeniem nie pomieszało? o co chodzi z okularami? i co do jest pny??

    szparagi+ryba mnei zaciekawiły - jak robisz rybe?

    OdpowiedzUsuń
  4. p.s. potrzebna CI ta weryfikacja obrazkowa?

    OdpowiedzUsuń
  5. http://allegro.pl/azaleia-brazylijskie-kultowe-sandaly-i1621777139.html

    OdpowiedzUsuń
  6. ooo,kuskus bardzo lubię;)
    a moja komunistka bardzo się ucieszyła z bransoletki!
    kiedy się wybierasz w góry?

    OdpowiedzUsuń
  7. no bo tak czytam i czytam i ani pół fotki nie widzę:) a ie chcesz zostać w Pl skoro całkiem nieźle Ci się wiedzie? no może poza tymi 12 h:/

    OdpowiedzUsuń
  8. Kochana, dziękuję za życzenia:*

    OdpowiedzUsuń
  9. ehh nie ma co sie przejmowac. dzieciaki teraz jakies chore sa ://

    OdpowiedzUsuń
  10. gratuluje sukcesu w pracy :) fajny ten jadlospis,u mnie marnie z checia do gotowania...a dzieci to teraz tak maja,wiec nie przejmuj sie.wedlug mnie bardzo praktyczny prezent :)no tak dzien dziecka :) ale najpierw swieto mam :)pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. ja tez sie biore za siebie:) gratuluje podwyzki:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Hej Paulina! Przepraszam, że tak długo się nie odzywałam i nie odebrałam wtedy, gdy dzwoniłaś. Ja byłam ponad dwa tygodnie na Ukrainie na wyjeździe naukowym, przez co kontakt ze mną był bardzo ograniczony...
    Co tam u Ciebie? Zapraszam do siebie na bloga- jestem w trakcie wrzucania zdjęć z wyjazdu :)

    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  13. Paulina, pomysł świetny, ja sama się tam bardzo chcę wybrać w jakiś wolny dzień - ale niestety w ten weekend pracuję i w sobotę i w niedzielę. I tak już do lipca :( Ale w czwartek 16 może jakoś po Twojej pracy byśmy się w Rynku spotkały?

    OdpowiedzUsuń
  14. Prześlij mi swój numer na kaskaskas@wp.pl to się już smsami poumawiamy, ok? Jutro po 18 jak najbardziej, co prawda skończę wszystko wcześniej ale w rynku zawsze chętnie posiedzę i poczekam na Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń