środa, 20 czerwca 2012

Decyzja

Hej

dziekuje za podpowiedz, szukam czegos innego. Nie wiem czy cos sie zmieni moze bedzie gorzej a moze lepiej. W kazdym badz razie - napisałam do Bonn zobaczymy co oni powiedza.

Dzisiaj było apogeum wszystkiego - mam pisac o ile godz pracuje a babcia ma mi podpisywac, jesli nie widzi to mam nie zaliczone. Druga sprawa powiedziała ze nie mam prawa do wolnego całego dnia bo co z nia bedzie - mam brac tylko godziny kiedy ona mi pozwoli. Jedzenie jej nie smakuje, jej smakuje wyłacznie potrawy z jej dziecinstwa - gdy sie pytam jak je sie robi - albo mowi cicho i ogolnie albo wcale. Planowałysmy razem jedzenie na caly tydzien - kiedy sie ugotuje to jej nie odpowiada - ona chce cos innejego zjesc. Czuje sie jak niewolnik - mam wykonywac jej zadania lub pytac sie o pozwolenie. Rozumiem, ze ja musze sie do niej dostosowac jej pomoc, ale nie ma prawa mnie ponizac ani mna pomiatac.

6 komentarzy:

  1. Podziwiam Twoją cierpliwość, nie mogłabym się opiekować nikim, z moim charakterkiem pewnie bym nie wiem co zrobiła. Trzymaj się. :*

    OdpowiedzUsuń
  2. straszne. Trzymaj się jakoś i jak tylko nadarzy się okazja- uciekaj!

    OdpowiedzUsuń
  3. W zeszłym roku przez 4 tygodnie brałam antybiotyki i po nich miałam już dobre wyniki...

    OdpowiedzUsuń
  4. I dobrze zrobiłaś. Nie martw się na zapas, nie przywołuj negatywnych myśli. Będzie dobrze. Jesteś silna, ja oprócz bliskich nie mogłabym się nikim opiekować. Kiedyś opiekowałam się pewną staruszką z alzheimerem, zżyłyśmy się a w końcu jej córka ją oddała dalej, przeszkadzała jej. :( Babcia codziennie sprawdzała czy zostawiałam swoje obuwie zmienne, wiedziała wtedy że wrócę. Smutne jest takie życie i opieka do najprzyjemniejszych nie należy.

    OdpowiedzUsuń
  5. Wiesz, myślę, że gorzej być nie może, moja szwagierka też tak pracuje i nie ma czegoś takiego, że ktoś jej każe jakieś godziny wpisywać, ma wolny dzień tylko dla siebie, ogólnie idzie się dogadać, a Ty widzę miałaś pecha i trafiłaś na jakąś no sorry jędzę. Masz rację, szukaj czegoś i zwiewaj :-)

    OdpowiedzUsuń