Witam
Wczoraj obiecałam nowy wpis.Teraz napisze dobre wiadomosci :
Dostałam antybiotyk – skutkuje, boli jeszcze troche ucho, ale jest do zniesienia. Mam sie zgłosic do lekarza pierwszego kontaktu. Po dalsze lekarstwa. Trzymajcie kciuki w czwartek mam spotkanie w sprawie pracy. W prawdzie nie bedzie łatwiej pod wzgledem fizycznym, ale mam glownie pomagac – rodzina jest na razie szczera. Sa trzy siostry dwie maja Alzheimera – ich nie mozna zostawic, ta trzecia sie nimi opiekuje, w tej chwili dla niej to za duzo. I dlatego potrzebuja kogos do pomocy, mycie, sprzatanie, gotowanie i inne rzeczy.
W Detmold byłam zostawiona sama sobie – przy kazdym telefonie inne wskazówki. Kiedy powiedziałam ze nie dam rady, poniewaz nie mozna z nia rozmawiac, gdy sie jej pytam co bedzie chciała to ciagle zmienia i mimo tego nie mozna jej dobrze zrobic. To były telefony i rozmowy wyjasniajace – gdy powiedziałam ze nie zmieniam zdania było coraz gorzej. Kiedy powiedziałam, ze biore dwa dni wolnego przez trzy tygodnie bez wolnego – myslałam ze zostanie mi za to zapłacone , ale oni nawet nie mysleli o tym. W Niemczech jest przepis ze wypłata najpozniej ostatniego dnia miesiaca juz na koncie, jezeli ostatni dzien wypada w dzien wolny od pracy wypłata powinna wpłynac wczesniej. Moja przelali w poniedziałek 02 lipca.
Gdy miałam wolne, musiałam zrobic jej sniadanie, obiad i kolacje, pojechac z nia na zakupy. Na zakupach koszmar - miała pretensje do mnie, ze jej nie pomagam, ale nie moge nic zadecydowac co mozna kupic a co nie. Gdy wrocilysmy, musialam jeszcze wszystko rozpakowac. Poszłam do siebie, zaczełam ogladac filmy – co miałam zrobic nie mogłam wziasc samochodu ( na poczatku mogłam, pozniej nie) a pieniedzy na bilet nie mialam. Potem przyszła kolezanka babci – i zaczeła mi mowic co jest do zrobienia – nie mogłam wybuchnełam i powiedziałam innym tonem ze mam wolne i zrobie to wszystko w poniedziałek. Poszłam do siebie za 5 min wchodzi babcia do mojego pokoju i rzuca na stol pieniadze – ze tutaj jest 140 euro a to ze nie mam pieniedzy na koncie to wina mojego banku, bo jej corka juz w czwartek przelali. Na wyciagu wysłane i zaksiegowane dnia 02 lipca a nie 28 czerwca. Co sie okazało ze zamiast 140 euro jest tylko 100 – to moja wina bo nie przeliczyłam przy babci. Tylko w banku przy automacie do wpłat. To jest opis jednego dnia.
Kazdy dzien byl podobny, babcia codziennie robiła podobne sceny.
W poniedziałek dostałam sms-a, ze mamusia sobie mnie nie zyczy mojej obecnosci w jej domu i do 17 godz. musze sie wyniesc. Gdy poszłam na gore, zeby zrobic siebie kawe – babcia, czy rozmawiałam z jej corka. I mam sie wynosic. Powiedziałam ze mam pociag o 15:20 wiec za 10 trzecia przyjedzie po mnie taksowka . Nie poszła na gore spac – myslała ze ja okradne czy cos innego. Nie mogłam zrobic sobie nic do jedzenia – ale ze zdenerwowania nie byłam głodna. Poszłam sie pozegnac, ale babcia tylko kiwneła głowa - czułam sie jak smiec.
Sadze ze sie rozchorowałam z powodu stresu, to ze mało jadłam i nagłego skoku temperatury tam było ok. 20 stopni a na u Stefana 30 stopni.
Dziekuje za wsparcie, moi rodzice nic nie wiedza musze ich jakos powiadomic.
Miłego dnia, postaram sie na dniach zrobic wpis z wycieczki oraz zakupy nie tak duze , ale sa :)
Współczuję, masz pecha do tych ludzi. Mam nadzieję że na starość nie będę tak upierdliwa, aż mi się włosy jeżą jak czytam. Życzę Ci normalnej rodziny i dbaj o siebie. :*
OdpowiedzUsuńdobrze,ze juz tam nie jestes,ty jednak jestes twarda babka! trzymam kciuki za nowa prace,oby tam byli normalni ludzie!!!
OdpowiedzUsuńi zdrówka zycze!
całe szczescie,ze sie od nich uwolniłas!!
OdpowiedzUsuńja bym od razu wiala gdzie pieprz rosnie, po chociaz jednym podobnym dniu. wspolczuje :**
OdpowiedzUsuńpowodzenia z pracą! zdrowiej:)
OdpowiedzUsuńco za ludzie...:(
OdpowiedzUsuńDobrze, ze się uwolniłaś z tego koszmarnego miejsca. Mam nadzieję, że wszystko z nową pracą się uda, że będzie dobrze - trzymam kciuki:*
OdpowiedzUsuńno,jasne,ze możesz taką samą kupić,cieszę się,ze się podoba;))
OdpowiedzUsuńfajnie,ze kupiłaś:) ja mam jeszcze taką http://www.bydziubeka.pl/bransoletkinasznurkuirzemieniu_bransoletka1151-6713.htm
OdpowiedzUsuństarsi ludzie potrafią zniewolić innych,czasem nawet nie zdając sobie sprawy, że ich zachowanie jest trudne do zniesienia dla innych, nie wszyscy, ale sporo z nich, może powinnaś poszukać zajęcia nie związanego z opieką nad starszymi osobami ale np. dziećmi, w restauracji itp.
OdpowiedzUsuńCieszę się bardzo że lepiej i trzymam kciuki za pracę. :) Już po rozmowie? Ściskam. :)
OdpowiedzUsuńZakupy to też wyczerpujący sport ;))) Odpoczywaj dopóki możesz. :* :))
OdpowiedzUsuńNo i czekam na fotki zakupów. :)
OdpowiedzUsuń