poniedziałek, 9 lipca 2012

:)

Witam


Wczoraj obiecałam nowy wpis.Teraz napisze dobre wiadomosci :


Dostałam antybiotyk – skutkuje, boli jeszcze troche ucho, ale jest do zniesienia. Mam sie zgłosic do lekarza pierwszego kontaktu. Po dalsze lekarstwa. Trzymajcie kciuki w czwartek mam spotkanie w sprawie pracy. W prawdzie nie bedzie łatwiej pod wzgledem fizycznym, ale mam glownie pomagac – rodzina jest na razie szczera. Sa trzy siostry dwie maja Alzheimera – ich nie mozna zostawic, ta trzecia sie nimi opiekuje, w tej chwili dla niej to za duzo. I dlatego potrzebuja kogos do pomocy, mycie, sprzatanie, gotowanie i inne rzeczy.

W Detmold byłam zostawiona sama sobie – przy kazdym telefonie inne wskazówki. Kiedy powiedziałam ze nie dam rady, poniewaz nie mozna z nia rozmawiac, gdy sie jej pytam co bedzie chciała to ciagle zmienia i mimo tego nie mozna jej dobrze zrobic. To były telefony i rozmowy wyjasniajace – gdy powiedziałam ze nie zmieniam zdania było coraz gorzej. Kiedy powiedziałam, ze biore dwa dni wolnego przez trzy tygodnie bez wolnego – myslałam ze zostanie mi za to zapłacone , ale oni nawet nie mysleli o tym. W Niemczech jest przepis ze wypłata najpozniej ostatniego dnia miesiaca juz na koncie, jezeli ostatni dzien wypada w dzien wolny od pracy wypłata powinna wpłynac wczesniej. Moja przelali w poniedziałek 02 lipca.

Gdy miałam wolne, musiałam zrobic jej sniadanie, obiad i kolacje, pojechac z nia na zakupy. Na zakupach koszmar - miała pretensje do mnie, ze jej nie pomagam, ale nie moge nic zadecydowac co mozna kupic a co nie. Gdy wrocilysmy, musialam jeszcze wszystko rozpakowac. Poszłam do siebie, zaczełam ogladac filmy – co miałam zrobic nie mogłam wziasc samochodu ( na poczatku mogłam, pozniej nie) a pieniedzy na bilet nie mialam. Potem przyszła kolezanka babci – i zaczeła mi mowic co jest do zrobienia – nie mogłam wybuchnełam i powiedziałam innym tonem ze mam wolne i zrobie to wszystko w poniedziałek. Poszłam do siebie za 5 min wchodzi babcia do mojego pokoju i rzuca na stol pieniadze – ze tutaj jest 140 euro a to ze nie mam pieniedzy na koncie to wina mojego banku, bo jej corka juz w czwartek przelali. Na wyciagu wysłane i zaksiegowane dnia 02 lipca a nie 28 czerwca. Co sie okazało ze zamiast 140 euro jest tylko 100 – to moja wina bo nie przeliczyłam przy babci. Tylko w banku przy automacie do wpłat. To jest opis jednego dnia.

Kazdy dzien byl podobny, babcia codziennie robiła podobne sceny.

W poniedziałek dostałam sms-a, ze mamusia sobie mnie nie zyczy mojej obecnosci w jej domu i do 17 godz. musze sie wyniesc. Gdy poszłam na gore, zeby zrobic siebie kawe – babcia, czy rozmawiałam z jej corka. I mam sie wynosic. Powiedziałam ze mam pociag o 15:20 wiec za 10 trzecia przyjedzie po mnie taksowka . Nie poszła na gore spac – myslała ze ja okradne czy cos innego. Nie mogłam zrobic sobie nic do jedzenia – ale ze zdenerwowania nie byłam głodna. Poszłam sie pozegnac, ale babcia tylko kiwneła głowa - czułam sie jak smiec.

Sadze ze sie rozchorowałam z powodu stresu, to ze mało jadłam i nagłego skoku temperatury tam było ok. 20 stopni a na u Stefana 30 stopni.

Dziekuje za wsparcie, moi rodzice nic nie wiedza musze ich jakos powiadomic.

Miłego dnia, postaram sie na dniach zrobic wpis z wycieczki oraz zakupy nie tak duze , ale sa :)


13 komentarzy:

  1. Współczuję, masz pecha do tych ludzi. Mam nadzieję że na starość nie będę tak upierdliwa, aż mi się włosy jeżą jak czytam. Życzę Ci normalnej rodziny i dbaj o siebie. :*

    OdpowiedzUsuń
  2. dobrze,ze juz tam nie jestes,ty jednak jestes twarda babka! trzymam kciuki za nowa prace,oby tam byli normalni ludzie!!!
    i zdrówka zycze!

    OdpowiedzUsuń
  3. całe szczescie,ze sie od nich uwolniłas!!

    OdpowiedzUsuń
  4. ja bym od razu wiala gdzie pieprz rosnie, po chociaz jednym podobnym dniu. wspolczuje :**

    OdpowiedzUsuń
  5. powodzenia z pracą! zdrowiej:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dobrze, ze się uwolniłaś z tego koszmarnego miejsca. Mam nadzieję, że wszystko z nową pracą się uda, że będzie dobrze - trzymam kciuki:*

    OdpowiedzUsuń
  7. no,jasne,ze możesz taką samą kupić,cieszę się,ze się podoba;))

    OdpowiedzUsuń
  8. fajnie,ze kupiłaś:) ja mam jeszcze taką http://www.bydziubeka.pl/bransoletkinasznurkuirzemieniu_bransoletka1151-6713.htm

    OdpowiedzUsuń
  9. starsi ludzie potrafią zniewolić innych,czasem nawet nie zdając sobie sprawy, że ich zachowanie jest trudne do zniesienia dla innych, nie wszyscy, ale sporo z nich, może powinnaś poszukać zajęcia nie związanego z opieką nad starszymi osobami ale np. dziećmi, w restauracji itp.

    OdpowiedzUsuń
  10. Cieszę się bardzo że lepiej i trzymam kciuki za pracę. :) Już po rozmowie? Ściskam. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zakupy to też wyczerpujący sport ;))) Odpoczywaj dopóki możesz. :* :))

    OdpowiedzUsuń
  12. No i czekam na fotki zakupów. :)

    OdpowiedzUsuń