sobota, 24 listopada 2012

Kindle o oraz tam takie marudzenia



Ostatnio jak wiekszosc z nas nie mam czasu na nic.  


Moje zakupy dzisiejsze sa nie do opisania, buty, sukienka, zakiet, 2 swetry, 2 koszulki z długim rekawem, dwa T-shirty, 2 pary rajstop, 2 pary rekawiczek, torebka i pasek. Kupiłam rowiez prawie ostatnio czesc prezentow. Zastanawiam sie nad prezentem dla brata i bratowej. 

W poniedziałek mam wizyte w klinice uniwersyteckiej - boje sie jakby miałabym tam pojsc i usłyszec ze umieram. Nie wiem czemu tak mysle. Smieje sie duzo, zartuje, planuje narty i inne rzeczy.  Moze mam takie mysli z powodu nasilajacego sie bolu. Nie tylko stawu szczeki, kolan, lewej kostki, prawego łokcia od dwoch dni bardzo mnie boli lewy bark pomimo silnych przeciwbolowych bardzo boli. Nawet zakupy nie pomogły.  Odczuwam wprawdzie bol w całej lewej rece, wiec dokładnie nie wiem.

Pare rzeczy z poprzedniego postu sie wyjasniło. 

Całuje was kochane, postaram sie zrobic jutro nowy wpis na moim drugim blogu. Chciałam na wpisach na drugim blogu troche zarobic, ale google odmowił wspołprace....

4 komentarze:

  1. Kochana nie załamuj się tylko. Mam podobnie tylko mnie ogarnia jakiś niedowład. Są chwile kiedy moje ręce odmawiają współpracy czyli wszystko z nich ucieka, wylatuje. :( Chciałabym zarobić ale w tym tempie czarno to widzę, do pracy powrotu nie mam ze względu na stan zdrowia. Dalej pisać o tym nie chcę bo wpadnę w trans płaczu. o bólach głowy i zapominaniach nie wspomnę. Nie daj się nastrojom, pokaż zakupy. ;) Ściskam mocno. :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak się Kindla sprawuje? Zastanawiałam się nad kupnem,ale jakoś się nie mogę przekonać.Wolę tradycyjne książki chyba jednak.

    OdpowiedzUsuń
  3. Kochana do dupy u mnie, zmarł mi tata nijak nie może być dobrze:( smutno jest... staram się jakoś żyć , bo trzeba, nie rozmyślać za dużo... własciwie wszystko inne zeszło na dalszy plan... od 26 lipca do 12 październiak walczyłyśmy o tatę, byłyśmy przy nim , wyglądało że jest coraz lepiej, miałyśmy nadzieje na znaczną poprawę , mówiono że najprawdopodobniej tata będzie chodził ale się nie udało:(
    ściskam Cię mocno :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja robię prezent tylko Mariuszowi i takie małe drobiazgi mikołajkowe dwóm koleżankom z pracy .

    zdrówka życzę

    OdpowiedzUsuń