niedziela, 24 listopada 2013

Stroiki, wypieki i kino ( Igrzyska Śmierci i Global Player)






Stroiki adwentowe. Jeszcze zrobiłam jeszcze dwa, ale nie zdazyłam sfotografować. Poza tym pieke ciastka - tutaj jest tradycja, ze podczas adwentu sie odwiedza i daje paczke z ciastkami - 24 sztuki na cały awent :) na razie upiekłam 5 rodzajów.

Składam podania, ale tylko dostaje odpowiedzi negatywne.  Poza tym nie dzieje sie u mnie nic. 


Za to  byłam w kinie - wczoraj i dzisiaj.

Wczoraj byłam na "Igrzyskach Śmierci -  Pierścień ognia". Osoba, które czytały lub ogladały pierwsza cześć. To polecam.

Film zaczyna sie tam gdzie skończyła pierwsza cześć.  Zwyciescy igrzysk z pierwszej cześci objezdzaja 12 dystryktów. Gdzie pojawiaja sie pierwsze oznaki buntu przeciw Kapitalowi.  Świetna obsada, poza tym dla kreacji i Prince. Mam nadzieje ze dozyje czasów zebym mogła taka suknie chociaz przymiezyć.


Dzisiaj byłam  na "Global Player" - po pierwsze jest nakrecony jakieś 20 km od miejsca, w którym mieszkam. Kiedyś na tym terenie był bardzo rozbudowany przemysł włókienniczy.  Od ok. 10 lat zostało niewiele fabryk i a reszta produkcji została przeniesiona do Azji (Bangladesz, Indie, Turcja, Wietnam, Kambodza i Chiny). 

Film opowiada o małej firmie prodkujacej rajstopy nylonowe od wielu pokoleń. Firma stoi na skraju bankructwa. Teraz ta firme prowadzi najmłodszy z synów.
Patriarch tej rodziny ciagle sie miesza w zycie dzieci .  Syn prowadzi rozmowy z chińska firma, na co szef senior sie nie zgadza. Bardzo zabawne sytuacje, rozmowy.  Co jeszcze mi zainponowało , to ze zaczynaja mówić o wojnie.






Moze to nie jest moment odpowiedni, ale chce powiedziec na temat wojny pare słów. Nie zrozumcie mnie zle, nikogo nie usprawiedliwiam. Nie wolno zapomnieć co sie stało, ale trzeba przebaczyć. Na tyle co poznałam "szwabów" (to jest region w niemczech i nie wszyscy niemcy to szwabi, tak jak w Polsce nie sa mieszkaja tylko górale czy ślazacy).Oni zeby nie myśleć lub zapomnieć rzucili sie w wir pracy.

I w tym fimie sa dwie smutne sceny, pierwsza opowiedz patriarchy o II wojnie światowej i jego śmierci. Film sie kończy Happy endem - firma sprzedana cześciowo chińczykom.  Film lekki i przyjemny - zachacza o temat na czasie rozliczenie oraz wysłuchanie ostatnich świadków tych czasów.


Uciekam miłego wieczoru.

4 komentarze:

  1. Śliczne stroiki a film z chęcią obejrzę. :) Miłego tygodnia życzę. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja tam też uważam, że Niemcy to Niemcy - swoje za skórą mieli, ale obecnie trzeba pamiętać i szanować historię a nie ją rozpamiętywać... Lub co gorsza propagować nienawiść, bo ileś tam lat wstecz działy się okropne rzeczy.

    Stroiki piękne zrobiłaś. Może i mi by się jakiś jeden przydał na stół? Hmmm trzeba by pomyśleć o tym

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzięki. ;) Też tak myślę jak CarpeDiem. :)

    OdpowiedzUsuń