wtorek, 9 marca 2010

Alice in Wunderland

Własnie wróciłam z kina.... byłam na tym filmie z dwóch powodów Johnny Depp i Mia Wasikowska.  Nie byłam z poczatku zbyt pozytywnie nastawiona. Ale sie rozczarowałam , było fantastycznie...

Kiedy Alicja była małą dziewczynką, pobiegła za Białym Królikiem, wpadła do jego nory i niespodziewanie znalazła się w fantastycznym i nieco dziwacznym świecie zwanym Krainą Czarów, gdzie żyją bajkowe stwory, mówiące zwierzęta i śpiewające kwiaty, a mieszkańcy obchodzą nie-urodziny. Teraz Alicja ma już 19 lat i powraca do tej niezwykłej krainy, by ponownie spotkać dawnych znajomych.Dochodzi do tego, gdy Alicja ucieka tuż przed własnym ślubem z bogatej posiadłości. Biegnąc przez las zauważa głęboką norkę, zagląda w jej głąb i wpada do magicznej krainy. Okazuje się jednak, że Kraina Czarów również się zmieniła. Pod jej nieobecność Czerwona Królowa umocniła swoją władzę i nadal sprawuje rządy silną ręką, która sprawuje również kontrolę nad smokiem Jabberwockym. Natomiast klasyczny już Biały Królik nadal się spieszy myśląc, że się już dawno spóźnił.

Jeszcze tak niedawno jedna osoba była mi bardzo bliska a w tej chwili ja nienawidze, na mysl, ze musze z nia przebywac czy rozmawiac drazni mnie.

A teraz konkrety: poznałysmy sie w lipcu zeszłego roku, od tej pory spotykałysmy sie minimalnie 1 w tygodniu. Niedawno mi napisała ze mnie nie cierpi, nie znosi ze mna rozmawiac bo jestem samolubna, egocentryczna i nienawidzi ze mna rozmawiac itd. Ale pod koniec powiedziała ze chetnie bedzie ze mna sie spotykac i rozmawiac. Tak moi drogie dobrze zrozumiałam i wy rowniez. Ja jej odpisłam ze potrzebuje czasu aby to przetrwawić. Ale bierzemy wspólnie prywatnie lekcje niemieckiego. Nie pije u mnie nie bierze kapci mimo ze jest chłodno. I ucieka jak tylko moze. Mam ochote ja zapytać o co jej chodzi? Ale ciagle sie gryze w jezyk i udaje ze wszystko jest ok. a zdrugiej strony zaczynam jej nienawidzic, bo za kazdym razem dusze sie przy niej. Zwariowałam....

8 komentarzy:

  1. To zapytaj jej o co w końcu jej chodzi. Jakaś dziwna, nie ufałabym jej.

    OdpowiedzUsuń
  2. chętnie zobaczę moja mama bardzo lubi te kwiatki

    OdpowiedzUsuń
  3. hmm przydała by się szczera rozmowa ale o taką czasem trudno..ale trzymam kciuki jeśli jeszcze zależy ci na tej znajomości

    OdpowiedzUsuń
  4. Hi Schatz :****
    przestan gryzc sie w jezyk, przynajmniej bedzie ci lzej na sercu

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam cię:D:* Ja bym się spytała wprost ocb,bo z czasem ta sytuacja będzie Cię coraz bardziej meczyć:*

    OdpowiedzUsuń