| Jedwabny krem do rak. |
Z moich
postanowień noworocznych na razie nic nie wychodzi.
Na
spontaniczność na razie nie mogę sobie pozwolić. Do końca
lutego prawie każdy dzień rozplanowany.
Miałam
dwie rozmowy kwalifikacyjne – obie pozytywne dla mnie. Mam jeszcze
3 dniowe praktykę, żeby zobaczyć gdzie chce pracować. I bym
zaczynała od 01 maja. Jutro mam kolejna rozmowę kwalifikacyjna.
Babcia,
która się opiekuje miała mały udar mózgu. Muszę więcej
pracować – ale to nic bo do tej pory miałam dużo wolnego.
Psychicznie jest ciężko wytrzymać. Staram się być spokojna.
Powiedziałam
im że odchodzę i przez to zaczynamy porządkować w starym pokoju
babci. Znalazłam haftowany pas do pończoch z lat 50 (nie używany),
stare nie używane koszule nocne (mi się bardzo podobają), poza tym
mogę wziaść pościel haftowana (nie używana) i jedwabna. Poza tym
znalazłam z czystego jedwabiu poszewka na jasiek.
Ten dom, w
którym mieszkam jest opróżniany, z niego też mogę dużo rzeczy
zabrać. Może nie są najnowsze, ale na start nie muszę dużo
kupować.
Miłego
dnia
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz